Wyrusz w podróż do świata wiedzy

„Można mnie nazwać historiomanem”, cześć 1

Trudna historia XX wieku pokrzyżowała biografie wielu ludziom. Posłuchajcie o jednej z bardziej niezwykłych.

TP2Rodzina Parnickich pochodziła z Wielkopolski, znajdującej się podówczas w granicach zaboru pruskiego, a pod koniec XIX wieku przeniosła się do Rosji. Bronisław uczył się w Baku (to miasto w którym dorastał Cezary Baryka, bohater Przedwiośnia Stefana Żeromskiego), potem na uniwersytecie w Kijowie. Kiedy został relegowany z uczelni za działalność socjalistyczną (był mienszewikiem) – przeniósł się do Niemiec. Tam poślubił poznaną jeszcze w Kijowie Augustynę Piekarską, dziewczynę żydowskiego pochodzenia. Tam też przychodzi na świat główny bohater naszej opowieści.

Teodor Parnicki urodził się w marcu 1908 roku w Charlottenburgu pod Berlinem. W 1912 rodzina przenosi się na powrót do Rosji, gdzie w rok po wybuchu rewolucji umiera Augustyna, matka przyszłego pisarza. Konflikt z macochą sprawia, że jedenastoletni chłopiec musi opuścić dom rodzinny i zostaje wysłany do korpusu kadetów, który – z powodu trwającej wojny domowej z bolszewikami – znalazł się aż na Dalekim Wschodzie.

W 1920 roku, w wieku dwunastu lat, Teodor ucieka z korpusu i dociera do Harbina. To rosyjskie miasto w chińskiej Mandżurii, w którym znajdowała się polska kolonia. Nie odszukuje w niej ojca – ale za to trafia pod opiekę życzliwych mu ludzi.

Dzięki wsparciu Konstantego Symonolewicza, polskiego konsula i orientalisty, a także atmosferze panującej w polskiej koloni – młody Teodor postanowił zostać polskim powieściopisarzem historycznym. Temu marzeniu poświęcił swoje życie, i podporządkowywał mu niemal wszystkie swoje decyzje. Co ciekawe – dopiero wtedy, w Harbinie – nauczył się języka polskiego (wcześniej władał niemieckim i rosyjskim). Młody Teodor był zdolnym uczniem, w 1928 roku wyrusza na studia polonistyczne do Lwowa.

TP4Chciał studiować twórczość Juliusza Słowackiego u wybitnego literaturoznawcy – prof. Juliusza Kleinera, na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Studiów ostatecznie nie ukończył, choć był uważany za wybitnego znawcę literatury rosyjskiej – wygłaszał odczyty na uniwersytecie i w wielu miastach Polski. Jednocześnie poświęcił się swojemu życiowemu powołaniu – literaturze. Opublikował w prasie lwowskiej dwie krótkie powieści – Trzy minuty po trzeciej oraz Rozkaz 94, oraz liczne szkice krytyczne, a w 1937 ukazała się jego pierwsza dojrzała powieść – Aecjusz, ostatni Rzymianin, która zdobyła nagrodę Polskiej Akademii Literatury.

Po wybuchu II wojny światowej, w styczniu 1940 roku, został aresztowany za działalność kontrrewolucyjną (argumentem miały być opinie o Rosji w jego krytyce literackiej). W radzieckich więzieniach przebywał do roku 1941, kiedy zwolniony na mocy układu Sikorski-Majski trafił do polskiej ambasady w Kujbyszewie. Jako attache prasowy pracował tam do wiosny 1943 roku. Przez Teheran, Damaszek pojechał do Jerozolimy, gdzie w roku 1943 ukończył powieść Srebrne orły.

Nie był to jeszcze koniec jego wojennej tułaczki. Na wezwanie rządu emigracyjnego przybył do Londynu, a w rok później wyjechał aż do Meksyku, aby pracować tam w polskiej ambasadzie. Po latach mówił, że wybrał Amerykę Środkową także po to, aby napisać tam powieść o jej historii. Kiedy rząd w Meksyku zerwał relacje dyplomatyczne z rządem polskim na uchodźstwie – Parnicki pozostał w Ameryce jako rezydent.

Część druga już za tydzień!