Wyrusz w podróż do świata wiedzy

Faunatycy

Jeśli znajdują zwłoki w lesie, zabierają je ze sobą. W zaciszu poddają ciała magicznym procesom, preparują je i ożywiają. Ich pracownia przypomina laboratorium szalonego naukowca. Wypełniają je słoje z formaliną i gabloty pełne eksponatów. Oto Faunatycy.

faunatycy2Gdy okazy nie trafiają na wystawę, stają się pomocami dydaktycznymi dla studentów zoologii Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Faunatycy hodują boa dusiciele, w akwarium żyją ślimaki wodne oraz przedziwne ryby przypominające węże, jest też ropucha aga, straszyki, modliszki i kilka krabów pustelników.

Sporo czasu członkowie koła spędzają w terenie. Pozyskiwanie owadów jest czasochłonne, bez względu na zastosowaną metodę. Można używać czerpaka, albo pułapki, a także chwytać pojedynczo wcześniej upatrzone gatunki. W nocy z kolei stosuje się odpowiednio podświetlony ekran. Owady są stosunkowo łatwe do wypreparowania: każdy okaz nabija się na szpilce lub nakleja na kartonik i suszy w cieplarce. Tylko większe egzemplarze pozbawia się wnętrzności i uzupełnia watą. Chyba że są to mszyce, które trzeba wygotować w kilku odczynnikach, pozbawić wnętrzności i rozłożyć na szkiełku mikroskopowym. Fiolka z naftalenem zabezpiecza zbiory przed zgubnym wpływem szkodników. Ostatnim, ale bodaj najważniejszym etapem jest odpowiednie opisanie: każdy okaz musi posiadać informację o czasie, miejscu i osobie, która dokonała znaleziska, a także nazwę gatunkową. Zamknięte w gablotach owady pokazuje nam przewodniczący Faunatyków Arkadiusz Imiela oraz opiekun naukowy Koła – doktor Łukasz Depa.

faunatycy1Zajmują się nie tylko preparowaniem. Są jednym z najprężniej rozwijających się kół naukowych na Uniwersytecie Śląskim – prowadzą badania naukowe i publikują ich rezultaty. Ze względu na profil zainteresowań pracowników Katedry Zoologii bliskie są im owady i wokół tej gromady stawonogów koncentrują swoje badania. Jednym z ważniejszych projektów Koła było badanie owadów uwięzionych i zamkniętych w żywicach drzew iglastych. Polegało ono na zbieraniu fragmentów żywicy z zatopionymi okazami i porównywaniu zbioru z listą gatunków żyjących w danym miejscu. Pozwoliło to stwierdzić, że pewne zależności ekologiczne w obrębie określonego ekosystemu maja odzwierciedlenie w owadach zatopionych w żywicy.

Najczęściej wyjeżdżają w Beskid Niski, gdzie udało im się stwierdzić kilka nowych dla tej krainy gatunków (a więc takich, których występowania nie stwierdzono wcześniej w tym rejonie). Ponieważ szacuje się, że na świecie nie odkryto jeszcze od 5 do 30 milionów gatunków owadów (podczas gdy dotąd opisano około miliona) możliwe, że któremuś z członków uda się przyczynić do rozwoju entomologii opisując jeden z nich. Szanse na to wzrosną, gdyby udało się pojechać w niezbadane dotychczas rejony świata.

Najnowszym projektem jest badanie morfologicznie podobnych gatunków prostoskrzydłych, mrówek i pluskwiaków. Na przykład samice niektórych gatunków koników polnych są niemal identyczne, wyglądem i budową ciała różnią się za to, choć dyskretnie, samce. Trzeba zatem na poziomie genetycznym przeanalizować podobieństwa, co być może pozwoli stwierdzić, czy gatunki te są rzeczywiście odrębne i jak wielkie są w istocie różnice między nimi.

faunatycy3Badania takie są dość skomplikowane – znaleziony materiał doprowadza się do mechanicznego rozpadu komórek, następnie za pomocą odczynników, w specjalnych laboratoryjnych warunkach, izoluje się z nich DNA a następnie uzyskuje sekwencje fragmentów odcinków DNA. Ostatnim i najważniejszym etapem jest porównywanie uzyskanych wyników.

Wyniki swoich badań członkowie koła prezentują na konferencjach naukowych (postery zdobią ściany ich pracowni) a także publikują w punktowanych czasopismach, między innymi w „Acta entomologica silesiana”. Zajmują się także popularyzacją nauki – biorą udział w Nocy Biologów (w tym roku przygotowali kilka spotkań) oraz w Jarmarku Wiedzy. Faunatycy wciąż szukają nowych członków, ludzi z pasją. Cały czas się rozwijają – jest ich około dwudziestu i dzielą się na kilka sekcji, zajmujących się entomologią, preparatyką, paleozoologią, histoanatomią. To jeden z lepszych okresów w historii Koła, trwającej już półtora dekady.